Małe kina w domach kultury

Lubię kina w małych domach kultury, schowanych gdzieś na końcu świata. Lubię za historie, które w nich opowiedziano – te z ekranu i te, które działy się na sali.

Ta swojska atmosfera małych zapomnianych kin ma specyficzny zapach. Mówiąc dokładniej, często jest to zapachowa i wizualna demolka. Ale mimo tak niesprzyjających warunków mają małe kina swój urok. Bez dwóch zdań.

Od kilku lat przeżywają swój renesans. Głównie za sprawą dotacji z UE, która hojnie sypie groszem na zakup sprzętu do projekcji. A ten wcale nie musi być drogi.

W momencie powstawania tego wpisu wystarczy 12 000 zł – 13 000 zł (brutto oczywiście), aby kupić projektor z ekranem do sali dla kilkudziesięciu osób. Przy czym sam projektor to ok. 7000 zł.

I mimo że kwota nie jest duża, dobrze dobrany zestaw działa naprawdę bez zarzutu. Poniżej przykład, jak sobie radzi projektor Optoma EW 766 z ekranem ramowym (szerokość ekranu 380 cm, a więc całkiem sporo).

Optoma EW 766 to projektor z siłą światła 4000 ANSI, rozdzielczością WXGA i oczywiście wejściem HDMI. Te parametry to minimum dla projektora kinowego do takich sal.

Warto zwrócić uwagę, że Optoma jest w stanie wyświetlić dość jasny obraz na dużej powierzchni mimo że na sali są zapalone światła. Niezły wynik jak na 4000 ANSI.

Zaletą Optomy EW 766 jest też obiektyw. Dzięki niemu obraz o szerokości 3,8 m projektor osiąga z 6 metrów od ekranu. To ważne, bo w wielu małych kinach scena jest niewielka. Jeśli chcemy mieć tylną projekcję, projektor musi być w stanie z tych paru metrów wyświetlić obraz na całym ekranie. A w projektorach tej klasy co Optoma raczej się zwiększa odległości od ekranu, niż je skraca. Pod tym względem Optoma jest wyjątkowa.

Oczywiście są projektory z wymiennymi obiektywami, które z bardzo krótkiej odległości wyświetlą ogromny obraz. Tyle że takie obiektywy często kosztują więcej niż cały projektor Optomy. A my przecież szukamy rozwiązań najlepszych cenowo dla małych domów kultury, które – mówiąc delikatnie – nie mogą sobie pozwolić na szaleństwa w budżecie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*